Całun Turyński, Całun Weroniki, Święte Oblicze z Manoppello: cudowne wizerunki twarzy Chrystusa fascynowały i dzieliły wierzących i uczonych na przestrzeni wieków.
Indeks
Spośród wielu relikwii przekazywanych z pokolenia na pokolenie w historii chrześcijaństwa, niektóre pozostają niezwykle fascynujące nawet dziś. Mamy tu na myśli zwłaszcza te, które rzekomo przedstawiają oblicze Chrystusa, takie jak Chusta Weroniki, Całun Turyński i Oblicze Święte z Manoppello. Zrozumiałe jest, dlaczego tego typu relikwie budzą tak głęboką fascynację wśród wierzących: pragnienie, by choć mgliście ujrzeć święte oblicze Jezusa, jest pragnieniem, które podzielamy wszyscy.

Relikwie świętych: lista 10 najbardziej sugestywnych
Relikwie świętych przechodzą przez historię chrześcijaństwa jako świadectwa miłości, oddania i wiary.
Jedną ze wspólnych cech tych relikwii jest to, że zgodnie z tradycją są one acheropitami, a nie rysowane ani malowane ludzką ręką. Relikwie te są również często mylone ze sobą. Chusta, którą Weronika, uczennica Jezusa, otarła twarz Chrystusa podczas wstąpienia na Golgotę, bywa nazywana „całunem Jezusa Chrystusa”, ale jest to określenie mylące, ponieważ Chusta przedstawia jedynie domniemaną twarz Jezusa, podczas gdy Całun Święty, na przykład, przedstawia całą postać, tak jak można by oczekiwać po całunie, którym owijano martwe ciało.
Jeśli chodzi o Chustę Świętego Oblicza z Manoppello, to ona również, podobnie jak Chusta Weroniki, przedstawia twarz mężczyzny z brodą i długimi włosami, zgodnie ze znaną ikonografią Jezusa. Przechowywana w Bazylice Świętego Oblicza, chusta z Manoppello ma prostą strukturę, z osnową i wątkiem widocznymi gołym okiem. Jej wymiary to 0,17 x 0,24 m.

Tajemnica Chusty Weroniki, chusty z odbiciem twarzy Jezusa
Chusta Weroniki to jedna z najbardziej tajemniczych i fascynujących relikwii w historii chrześcijaństwa. Skąd wzięła się legenda o chuście z odciśniętą na niej twarzą Chrystusa?…
Co więcej, twarz z Manoppello jest równie widoczna z obu stron, przez tkaninę, z której jest wykonana. Obraz jest przedstawiony w kolorze brązowym, lekko asymetryczny, z jednym policzkiem bardziej okrągłym niż drugim i nieregularnymi źrenicami. Jednak współczesna analiza ultrafioletowa nie wykazała żadnego koloru na tkaninie, co dowodzi, że przedstawiona twarz nie jest ani namalowana, ani utkana.
Nieznany pielgrzym przywiózł Święte Oblicze do Manoppello w prowincji Pescara w 1506 roku. Przekazał je lekarzowi Giacomo Antonio Leonellemu, a następnie zniknął. Rodzina Leonellego przechowywała relikwię do czasu, gdy Marzia Leonelli sprzedała ją Donato Antonio de Fabritiisowi. Ponieważ w międzyczasie welon uległ zniszczeniu, nowy właściciel poprosił ojca Clemente da Castelvecchio o powierzenie go troskliwej opiece kapucyna Remigio da Rapino. Umieścił go w orzechowej ramie, zamkniętej między dwiema taflami szkła, w której do dziś go widzimy. Niestety, ojciec Clemente uznał za zbędne zachowanie reszty tkaniny wokół twarzy, która była wielkości obrusu, zacierając w ten sposób cenne wskazówki dotyczące prawdziwego pochodzenia relikwii. Od 1638 roku relikwię eksponowano w kościele w Manopello, poza miastem, w klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów, poświęconym św. Michałowi Archaniołowi, gdzie obecnie znajduje się Bazylika Świętego Oblicza, czyli Sanktuarium Świętego Oblicza, jeden z najważniejszych kościołów Manoppello. Sanktuarium zostało podniesione do rangi bazyliki mniejszej po wizycie Papieża Benedykta XVI we wrześniu 2006 roku.

Oblicze z Manoppello i Chusta Weroniki
Chusta Świętego Oblicza z Manoppello jest często kojarzona z chustą, którą Weronika otarła twarz Jezusa.
Chusta Weroniki, przechowywana od 1300 roku w starożytnej Bazylice Świętego Piotra na Watykanie w Rzymie, zaginęła w 1608 roku po zniszczeniu kaplicy, w której się znajdowała. Ten sam całun miał później dotrzeć do Manoppello, ale ta możliwość przeczy ustaleniom „Relatione historica” autorstwa ojca Donato di Bomba, zachowanym w L’Aquili, które potwierdzają, że płótno znajdowało się w Manoppello już od 1506 roku.

Badania prowadzone przez lata przez jezuitę Heinricha Pfeiffera i innych uczonych dowodzą, że Całun Świętego Oblicza to w rzeczywistości całun nałożony na twarz Chrystusa po złożeniu go do grobu, a raczej Całun Weroniki. Otwarte oczy, obcięte włosy, ślady krwi, kształt twarzy i charakterystyczne cechy brody potwierdzają tę hipotezę, czyniąc Całun Świętego Oblicza i Całun Świętego tą samą relikwią.

Pobożne kobiety: trzy Marie obecne pod krzyżem Jezusa
Maria Dziewica, Maria z Kleofasa i Maria Magdalena: oto kim były pobożne kobiety, które towarzyszyły Jezusowi w Jego śmierci na Krzyżu.
Całun z Manoppello i Całun Turyński
Inni uczeni dostrzegli jednak podobieństwa między Całunem Świętego Oblicza z Manoppello a Całunem Turyńskim. Zgodnie z tradycją, Całun Turyński to płótno, którym owinięto ciało Chrystusa po złożeniu go do grobu. Ta cenna relikwia dzieliła i fascynowała ludzi na przestrzeni dziejów swoją nieśmiertelną tajemnicą.
W szczególności badania ikonoklastycznej zakonnicy, siostry Blandiny Paschalis Schloemer, wykazały te same cechy w Obliczu Świętym i Całunie Świętym: owalny kształt twarzy, tę samą asymetrię, długie włosy, grzywkę na czole, otwarte usta. Jedyną różnicą są oczy, które w Obliczu Świętym i Całunie Weroniki są otwarte, podczas gdy w Całunie, uważanym za Chustę Chrystusa, są zamknięte. Poza tym Oblicza Całunu Turyńskiego i Oblicza z Manoppello są do siebie doskonale podobne.

Całun Turyński: Co wiemy do tej pory
Mówi się, że jest to całun, w który owinięto ciało Chrystusa po złożeniu go do grobu. Święty Całun Turyński dzielił i fascynował ludzi wszystkich czasów swoją nieśmiertelną tajemnicą, dzieląc wiarę i naukę.
Sanktuarium w Manoppello
Z klasztoru kapucynów, w którym znajdował się obraz Świętego Oblicza, niewiele pozostało do dziś. Kiedy Donato Antonio de Fabritiis podarował klasztorowi święty wizerunek w 1638 roku, został on dopiero niedawno założony i poświęcony świętemu Michałowi Archaniołowi i Najświętszemu Imieniu Bożemu. Zakonnicy kapucyni zostali wypędzeni podczas okupacji napoleońskiej, co wymusiło zamknięcie instytucji zakonnych. Powierzony Klaryskom, obraz powrócił do kapucynów po restauracji Burbonów. Od końca XIX do połowy XX wieku przeprowadzono wiele renowacji, które zniekształciły pierwotny wygląd kościoła. Dziś stoi tam piękna bazylika z biało-różową kamienną fasadą, ale kaplica na prawo od chóru, w której znajdowała się cenna relikwia, pozostała praktycznie niezmieniona. Wnętrze bazyliki ma jedną nawę, ozdobioną barokowymi dekoracjami, a Oblicze Święte umieszczono w cennym neapolitańskim srebrnym relikwiarzu pochodzącym z XVIII wieku, ustawionym na podwyższeniu za ołtarzem.
















